poniedziałek, 19 października 2020

Zielona gęś


ZIELONA GĘŚ
 (dziękuje za naprawę pewnemu miłemu Dżentelmenowi)

                            i zaprasza
    na rozchmurzenie tego szarego dnia...
do 
         teatrzyku Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego na skecz pt.

„Zaręczyny Gżegżółki”


Występują:

MAMA — wytworna, ale głucha jak pień dama
PTYSIA — panna, jej córka
GŻEGŻÓŁKA — młodzieniec pełen zalet

Scena I

GŻEGŻÓŁKA:
(na klęczkach)
Toteż wiedz, Ptysiu, że pokochałem cię od pierwszego wejrzenia. Wzrok twój jak promyk słońca przeszył moje serce, płuca zaczęły energiczniej pracować, moje biedne nerki napełniła niebiańska muzyka, a wątroba zaczęła nareszcie działać.
(Pauza.)
Ptysiu, bądź mi żoną.

PTYSIA:
Nie mówię nie, ale najpierw zechciej pan pomówić z mamą. Pamiętaj wszelako pan, że mama jest poniekąd na uszy cierpiąca i nie należy z tąż rozmawiać szeptem.

GŻEGŻÓŁKA:
Na Jowisza! Będę ryczał jak lew.

Scena II

GŻEGŻÓŁKA:
(ryczy)
Dzień dobry pani!

MAMA:
Nie, nie umiem jeździć na rowerze.

GŻEGŻÓŁKA:
Córkę pani pokochałem od pierwszego wejrzenia.

MAMA:
Bez wątpienia, telewizja ma dużą przyszłość.

GŻEGŻÓŁKA:
I gdyby pani dobrodziejka zechciała mi zaufać i powierzyć swoją córeczkę moim wypróbowanym ramionom!…

MAMA:
Naturalnie, że Henryk Ładosz jest najlepszym recytatorem obu półkul.

GŻEGŻÓŁKA:
Dziękuję pani! Do widzenia pani!

MAMA:
Przepraszam, mam swojego.

Scena III

Gżegżółka:
(katastrofalnie zachrypnięty)
Rrrrmrrrrrrrrrrr.

PTYSIA:
Co?
GŻEGŻÓŁKA:

Rrrrmrrrrrrrrrrr.

GŻEGŻÓŁKA:
Nic nie rozumiem.

GŻEGŻÓŁKA:
(poniekąd posępnie)
Ona mnie nie rozumie. Ja nie rozumiem mamy. A jednak musimy się jakoś porozumieć. Ptysiu, mimo wszystko będę cię kochał do grobowej deski.
Pracownik sceny wnosi grobowq deskę i wielkie czerwone serce.

PTYSIA i GŻEGŻÓŁKA:
(duet na tle wielkiego czerwonego serca)
Gdy się serce z sercem połączy,
Już jest jedno serce, nie dwa,
Jak powiedział pewien Japończyk:
Cukinodo cu-kino-da.


K U R T Y N A

1946


Rzeźba upamiętniająca poetę przed jego leśniczówką w Praniu

💗



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz