czwartek, 12 listopada 2020

Jesienią na Warmii

                                                        
                                                        Zakole rzeki Łyny. Las Miejski.

                                                    Łyna w pobliżu elektrowni wodnej. 




                                                    Olsztyński cmentarz w listopadzie 

czwartek, 29 października 2020

Parasol

Czy wiecie, że...
...parasolki stały się symbolem kobiecej rewolucji?
Otóż na początku XX wieku polskie feministki, walcząc o prawa wyborcze, podeszły pod dom Józefa Piłsudskiego. Ażeby go zaprosić do wyjścia i wysłuchania postulatów, zaczęły stukać w okno mieszkania marszałka właśnie trzymanymi w rękach parasolkami. Co prawda Piłsudski nie wyszedł do protestujących kobiet, ale już wkrótce po tym wydarzeniu, otrzymały one prawa wyborcze. Był rok 1918. 

Parasole mają również swoje muzeum. Jedyne takie na świecie znajduje się we Włoszech, w Gignese (Verbania).




🙎

niedziela, 25 października 2020

Czas

 Dzisiaj otrzymaliśmy dodatkową godzinę w ciągu dnia. 

Nastąpiła zmiana czasu z letniego na zimowy. 

Czy Wy już też przestawiliście swoje zegary?

👀


Salwador Dali, Trwałość pamięci; 1931 r.
obraz olejny
Museum of Modern Art

    O okolicznościach powstania obrazu możemy przeczytać w autobiografii autora. Dzieło powstało w Port Ligat, gdzie malarz spędzał wakacje. Pewnego wieczoru Dalí postanowił pozostać w domu, mimo że wcześniej planował wyjście do kina ze swoją małżonką Galą i przyjaciółmi. Gdy wszedł do pracowni, ujrzał swój obraz przedstawiający zwykły pejzaż. Jednak po chwili w wyobraźni artysty pojawiły się zdeformowane zegary. Namalował je jeszcze tego samego dnia. 

Jeśli lubicie oglądać zegary, to największy ich zbiór w Polsce znajduje się w Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie- niedaleko Kielc.

Strona muzeum 👉  Muzeum Zegarów

💙


sobota, 24 października 2020

Dzień Stanów Zjednoczonych

Dzisiaj_ 24 października_ jest Dzień Stanów Zjednoczonych
 i  z tej okazji proponuję wiersz amerykańskiego poety 
Roberta Frosta pt. Droga. 


Robert Frost
Droga
Dwie dro­gi roz­cho­dzi­ły się w żół­tym le­sie.
Żal, że nie mo­głem prze­być obu- 
Sa­mot­ny wę­dro­wiec, któ­re­go w świat nie­sie.
Wpat­ry­wa­łem się w pierw­szą, sto­jąc u jej pro­gu,
Jak skrę­ca w od­da­li i w po­szy­ciu zni­ka.


Wy­bra­łem tę dru­gą, gdyż chęć nie­od­par­ta,
Słusz­ność de­cy­zji mo­ty­wo­wa­ła,
Jak­by chcia­ła być prze­ze mnie prze­tar­ta,
Choć od pierw­szej się nie od­róż­nia­ła,
A obie były wy­ty­czo­ne.

Tam­te­go ran­ka wy­glą­da­ły na po­dob­ne.
Nie było śla­dów żad­ne­go czło­wie­ka.
Na pierw­szą po­wró­cę - rzu­ci­łem na od­chod­ne
Wie­dząc, jak dro­ga po­tra­fi być da­le­ka.
Wąt­pi­łem jed­nak, czy po­wi­nie­nem po­wró­cić.

Nie­raz mnie to wspo­mnie­nie po­nie­sie,
Gdy będę roz­wa­żał dro­gę ob­ra­ną.
Dwie dro­gi roz­cho­dzi­ły się w le­sie,
A ja? Ja ob­ra­łem tą mniej uczęsz­cza­ną.
I to wła­śnie wszyst­ko od­mie­ni­ło.


O poecie możecie przeczytać tutaj:

👇


Wszystkim Czytelnikom życzę drogi wybranej szczęśliwie. 

poniedziałek, 19 października 2020

Zielona gęś


ZIELONA GĘŚ
 (dziękuje za naprawę pewnemu miłemu Dżentelmenowi)

                            i zaprasza
    na rozchmurzenie tego szarego dnia...
do 
         teatrzyku Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego na skecz pt.

„Zaręczyny Gżegżółki”


Występują:

MAMA — wytworna, ale głucha jak pień dama
PTYSIA — panna, jej córka
GŻEGŻÓŁKA — młodzieniec pełen zalet

Scena I

GŻEGŻÓŁKA:
(na klęczkach)
Toteż wiedz, Ptysiu, że pokochałem cię od pierwszego wejrzenia. Wzrok twój jak promyk słońca przeszył moje serce, płuca zaczęły energiczniej pracować, moje biedne nerki napełniła niebiańska muzyka, a wątroba zaczęła nareszcie działać.
(Pauza.)
Ptysiu, bądź mi żoną.

PTYSIA:
Nie mówię nie, ale najpierw zechciej pan pomówić z mamą. Pamiętaj wszelako pan, że mama jest poniekąd na uszy cierpiąca i nie należy z tąż rozmawiać szeptem.

GŻEGŻÓŁKA:
Na Jowisza! Będę ryczał jak lew.

Scena II

GŻEGŻÓŁKA:
(ryczy)
Dzień dobry pani!

MAMA:
Nie, nie umiem jeździć na rowerze.

GŻEGŻÓŁKA:
Córkę pani pokochałem od pierwszego wejrzenia.

MAMA:
Bez wątpienia, telewizja ma dużą przyszłość.

GŻEGŻÓŁKA:
I gdyby pani dobrodziejka zechciała mi zaufać i powierzyć swoją córeczkę moim wypróbowanym ramionom!…

MAMA:
Naturalnie, że Henryk Ładosz jest najlepszym recytatorem obu półkul.

GŻEGŻÓŁKA:
Dziękuję pani! Do widzenia pani!

MAMA:
Przepraszam, mam swojego.

Scena III

Gżegżółka:
(katastrofalnie zachrypnięty)
Rrrrmrrrrrrrrrrr.

PTYSIA:
Co?
GŻEGŻÓŁKA:

Rrrrmrrrrrrrrrrr.

GŻEGŻÓŁKA:
Nic nie rozumiem.

GŻEGŻÓŁKA:
(poniekąd posępnie)
Ona mnie nie rozumie. Ja nie rozumiem mamy. A jednak musimy się jakoś porozumieć. Ptysiu, mimo wszystko będę cię kochał do grobowej deski.
Pracownik sceny wnosi grobowq deskę i wielkie czerwone serce.

PTYSIA i GŻEGŻÓŁKA:
(duet na tle wielkiego czerwonego serca)
Gdy się serce z sercem połączy,
Już jest jedno serce, nie dwa,
Jak powiedział pewien Japończyk:
Cukinodo cu-kino-da.


K U R T Y N A

1946


Rzeźba upamiętniająca poetę przed jego leśniczówką w Praniu

💗



 

sobota, 17 października 2020

Październik

Ania Shirley stwierdziła: ,,Jakże się cieszę, że żyję na świecie,
w którym istnieje październik!
Jakież to byłoby okropne,
gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad!"

Zgadzam się z tą opinią :)

piątek, 16 października 2020

Kamień

 


Kamienie znalezione na jednej z nadbałtyckich plaż.

Zastanawiają swoimi kształtami, kolorami, fakturą, różnorodnością i niepowtarzalnością.

W naszym języku znajdziemy sporo związków frazeologicznych z kluczowym słowem ,,kamień"-

Mamy więc:

Być twardym jak kamień.
Ciążyć jak kamień u szyi.
Nie zostawić kamienia na kamieniu.
Trafiła kosa na kamień.
Jak kamień w wodę.
Kamienia nie ugryziesz, po ścianie nie wyleziesz, głupiego nie przegadasz.

 😉

Znaczenie powyższych związków frazeologicznych znajdziemy w słownikach on-line



        O tym, jak powstały kamienie, można posłuchać krótkiego wykładu Uniwersytetu Dzieci.

👇

oraz

poczytać

na stronie internetowej Kopalni w Wieliczce znajdują się wpisy na temat minerałów:

👇


Zbigniew Herbert
Kamyk

Kamyk jest stworzeniem
doskonałym
równy samemu sobie
pilnujący swych granic
wypełniony dokładnie
kamiennym sensem
o zapachu który niczego nie przypomina
niczego nie płoszy nie budzi pożądania
jego zapał i chód
są słuszne i pełne godności
czuję ciężki wyrzut
kiedy go trzymam w dłoni
i ciało jego szlachetne
przenika fałszywe ciepło

– Kamyki nie dają się oswoić
do końca będą na nas patrzeć
okiem spokojnym bardzo jasnym



czwartek, 15 października 2020

Nie zapomnij


Przeurocze niezapominajki- znalezione w lesie, blisko ruczaju*

Utrwalone na fotografii, aby nie zapomnieć o:

- tym nauczycielu (Pani), który pokazał świat liter i cyfr;
-tym, który nauczył liczyć i myśleć logicznie;
-tej pani, która opowiedziała o Zawiszy Czarnym;
-tej wychowawczyni, która otoczyła opieką;
-tej pani, która podała zupę w stołówce...

Dzień Nauczyciela, Dzień Komisji Edukacji Narodowej-
-to dzień, o którym pamiętajmy!


Zachęcam do przeczytania wiersza Zbigniewa Herberta

            Pan od przyrody
                

            Nie mogę przypomnieć sobie

jego twarzy

stawał wysoko nade mną
na długich rozstawionych nogach
widziałem
złoty łańcuszek
popielaty surdut
i chudą szyję
do której przyszpilony był
nieżywy krawat

on pierwszy pokazał nam

nogę zdechłej żaby

która dotykana igłą
gwałtownie się kurczy

on nas wprowadził
przez złoty binokular*
w intymne życie
naszego pradziadka
pantofelka
on przyniósł
ciemne ziarno
i powiedział: sporysz

z jego namowy
w dziesiątym roku życia
zostałem ojcem

gdy po napiętym oczekiwaniu
z kasztana zanurzonego w wodzie
ukazał się żółty kiełek
i wszystko rozśpiewało się
wokoło

w drugim roku wojny
zabili pana od przyrody
łobuzy od historii

jeśli poszedł do nieba –

może chodzi teraz
na długich promieniach
z ogromną siatką
z zieloną skrzynką
wesoło dyndającą z tyłu

ale jeśli nie poszedł do góry –

kiedy na leśnej ścieżce
spotykam żuka który gramoli się
na kopiec piasku
podchodzę
szastam nogami
i mówię:
– dzień dobry panie profesorze

pozwoli pan, że mu pomogę –
przenoszę go delikatnie
i długo za nim patrzę
aż ginie
w ciemnym pokoju profesorskim
na końcu korytarza liści

💚

*binokular- binokular

 

wtorek, 13 października 2020

Rajskie jabłuszko

 

         Rajskie jabłuszko (Malus)- to piękne drzewko rośnie i owocuje w pobliskim parku. Zachwyca swoją urodą, a poprzez nazwę w oczywisty sposób kojarzy się z tym wszystkim, co niebiańskie.
Symbol raju, świata doskonałego, Edenu, Pól Elizejskich  ma ogromną wartość nośną. Znajdziemy w kulturze mnóstwo dzieł przedstawiających wyobrażenie raju. Od literatury, poprzez malarstwo, rzeźbę czy muzykę. Niewątpliwie raj jest inspiracją. 
Mnie również natchnął. Rajskim drzewkiem objawionym w miejskim parku.
Przypomniały mi się obrazy Boscha czy Memlinga oraz ten poniższy. Jest tu wszystko, czego bym sobie życzyła: spokój, natura i książka 😊


Mistrz Górnoreński, Mały Ogród Rajski | ok. 1410-20, Städel Museum, Frankfurt nad Menem

Obraz jest również interesujący ze względu na dużą ilość występujących tu roślin: są tu poziomki, lilie, irysy, konwalie, baka zwyczajna, pierwiosnki, piwonie, malwy, mniszek lekarski, szałwia, goździki i róże oraz drzewo z dojrzałymi wiśniami. Prawdziwy rajski ogród. (źródło:👉 O obrazie.  Na blogu tym znajdziecie mnóstwo pomysłów, w jaki sposób można opisać dzieła malarskie!). 

Dla smakoszy również polecam przepisy kulinarne z rajskich jabłuszek, zapisane na tym oto blogu:
👇
smakowity blog.   Smacznego 😋

poniedziałek, 12 października 2020

Słowo najważniejsze

    Czy zastanawialiście się kiedyś, które słowo jest dla Was ważne, najważniejsze? Jedno, jedyne. Co ono znaczy, co definiuje, z czym lub z kim się kojarzy? Czy będzie to słowo w języku ojczystym czy obcym? 
Zanim została ogłoszona pandemia, zorganizowałyśmy z koleżanką (anglistką) w szkole projekt nt. Moje najważniejsze słowo. 
Dzieci mogły swoje pomysły zapisywać na plakacie wywieszonym na korytarzu. W języku polskim i angielskim. Oto fotki z realizacji projektu 👇


I tak na plakacie znalazły się piękne wyrazy: mama, tata, brat, siostra, zabawa, przygoda, pomoc, dziecko, gra, kot, tv 😁, dziecko, proszę, Ziemia i wiele innych.

A gdzie jest ,,zdrowie"? Nikt nie napisał tego wyrazu. 

Dla przypomnienia, jak ważne jest ono w naszym życiu- fraszka Jana Kochanowskiego. Przyznacie, że utwór na czasie...

Na zdrowie 

Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.
Tam człowiek prawie
Widzi na jawie
I sam to powie,
Że nic nad zdrowie
Ani lepszego,
Ani droższego;
Bo dobre mienie,
Perły, kamienie,
Także wiek młody
I dar urody,
Mieśca wysokie,
Władze szerokie 
Dobre są, ale —
Gdy zdrowie w cale,
Gdzie nie masz siły,
I świat niemiły.
Klinocie drogi,
Mój dom ubogi
Oddany tobie
Ulubuj sobie! 

Źródło: Wolne lektury 

niedziela, 11 października 2020

Ale drzewa

Tę książkę Zuzanny Malinowskiej otrzymałam od zaprzyjaźnionej metodyczki przedmiotów przyrodniczych. Ale drzewa. Bardzo wartościowa pięknie wydana pozycja o polskich drzewach, 
z licznymi ilustracjami autorki, która jest zresztą projektantką, ukończyła wydział wzornictwa. 
Ujmuje w tej książce stylistyka niczym ze starodawnych zielników. Teksty zaś są napisane bardzo przystępnym językiem, dalekim od naukowych pseudowywodów. Czasami niestety zniechęcających do pogłębiania wiedzy. 
Ale drzewa zachęcają. 

I jak na miłośnika przyrody przystało, autorka zadbała o ekologię:)

sobota, 10 października 2020

Dzień Drzewa

     Oto wierzba 

Dzisiaj jest Dzień Drzewa- 10 października. 

Z tej okazji proponuję wiersz Leopolda Staffa Wysokie drzewa.  


WYSOKIE DRZEWA

 

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,

W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,

Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,

Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.

 

Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,

W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,

Gdy z łąk koniki polne w sierpniowym gorącu

Tysiącem srebrnych nożyc szybko strzygą ciszę.

 

Z wolna wszystko umilka, zapada w krąg głusza

I zmierzch ciemnością smukłe korony odziewa,

Z których widmami rośnie wyzwolona dusza...

O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa!



POWRÓT

piątek, 9 października 2020

Grzyb

 


Czy ktoś zna nazwę tego grzyba?
Nie?
Polecam stronę:
👇

Tam na pewno dowiecie się, że powyższy grzyb jest trujący. I tak przy okazji... 
Dlaczego jeden z bohaterów ,,Pana Tadeusza" -Wojski- zbierał muchomory?

Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,
Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,
Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,
I dziwna, żaden owad na nich nie usiada.
Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem.
Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy
I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,
Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,
Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory.

👀

Dlaczego?
 Odpowiedź znajdziecie tutaj:



środa, 7 października 2020

Spóźniony bocian


Przylatuje na tę latarnię już od kilku tygodni. Samotny bocian w październiku, chyba będzie zimował w Polsce. 
A o wędrówkach bocianów można przeczytać tutaj:
👇

oraz

Wiersz Wandy Chotomskiej

,,Bocian"

Bocian szuka bocianicy. 
– Nie wróciła z zagranicy? 
Niech się pan nie smuci, bocianica wróci. 
A na razie, panie bocianie, 
niech pan przygotuje dla swojej żony mieszkanie.
 – Gdzie? 
– Na drzewie wysokim albo na stodole. 
Albo wie pan gdzie – najlepiej nad naszym przedszkolem!

poniedziałek, 5 października 2020

Olsztyn kocham


Olsztyn kocham moją Amerykę
Kocham Łynę zamek kocham park i Miasto Stare
Ratusz nocą oświecony jaśnie zegarami
I Grunwaldzką kocham i Most Jana Prostą Kołłątaja Żiżki
Domy kocham drzewa niebo i nad Krzywym przystań
I deszcz w Śródmieściu i szum po ulicach samochodów i kąpiel w Żbiku
Wędrówki po lesie kocham słońce i muzykę kocham
Na dziedzińcu pod lipą z Kopernikiem muzykę

Czerwony Tulipan

Poniżej piosenka w wykonaniu zespołu Czerwony Tulipan!

👇

Ptak na zakończenie lata

 


Ptak ~

Na gałązce usiadł ptak:
Zaszczebiotał, zatrzepotał,
Ostry dzióbek w piórka otarł,
Rozkołysał cały krzak.

Potem z świrem frunął w lot!
A gałązka rozhuśtana
Jeszcze drży, uradowana,
Że ją tak rozpląsał trzpiot.


Na zakończenie lata ...- Julian Tuwim i jego wiersz Ptak


Jeśli zatęsknicie za odgłosami ptaków- możecie posłuchać ich tutaj:

👇 


Szczebiot ptaków